HOME
 
Korzystanie z pełnej funkcjonalności portalu wymaga [zalogowania]

Słońce zawsze świeci, ale z naszego punktu widzenia ....

Tenzin Wangyal Rinpoche
Przebudzanie świętego ciała. Tybetańska joga oddechu i ruchu

Czasami, kiedy nęka nas jakiś problem, traktujemy go tak, jakby był „gdzieś na zewnątrz”. Całkowicie go uzewnętrzniamy i dochodzimy do wniosku, że to druga osoba musi się zmienić. Lub też, kiedy staramy się uporać z kłopotami, nieustannie analizujemy i obmyślamy rozmaite strategie. Kiedy jednak tak drążymy trudną sytuację, wymyślone przez nas sposoby działania napędza energia wzburzenia i dyskomfortu. Żaden czyn, do którego pchają nas negatywne emocje, nie rozwiąże problemu, a jedynie go nasili. Tylko wtedy, kiedy motorem naszych działań jest otwartość, możemy naprawdę przezwyciężyć przeszkody.
    Zgodnie z tradycją bon umysł z natury jest otwarty i czysty. Na fundamentalnym poziomie właśnie tacy jesteśmy. Otwartość to źródło naszego istnienia, w niej łączymy się z każdym przejawem życia. To, co przeszkadza nam w rozpoznaniu owego źródła, przypomina chmury zakrywające słońce. Słońce zawsze świeci, ale z naszego punktu widzenia - czyli z perspektywy identyfikowania się z własnymi problemami- nie dostrzegamy jego blasku. Bardziej znajome jest nam utożsamianie się z trudnościami i nieustanne ich analizowanie, jesteśmy przyzwyczajeni do rozwiązywania problemów umysłem, który operuje pojęciami. Ale to niekonceptualna świadomość pozwala nam bezpośrednio doświadczyć otwartości umysłu. Książka ta ma ci pomóc zapoznać się z mocą pozapojęciowej świadomości, tak abyś mógł we własnym wnętrzu rozpoznać jej źródło oraz pozytywne właściwości, które z niego płyną.
    Jak zatem przejść od poczucia, że tkwimy po uszy w problemach, do zyskania dostępu do otwartego stanu umysłu będącego źródłem pozytywnych właściwości? Jeżeli pragniesz zmienić daną sytuację lub własne zachowanie, musisz przenieść uwagę z opowieści, jaką snujesz na temat tego, co się dzieje, na wewnętrzne doświadczenie, które w tym momencie przeżywasz. Pierwszym elementem, na którym powinieneś się skupić, jest twoje ciało - w nim bezpośrednio doświadczasz dyskomfortu i wzburzenia. W twoim bólu zawiera się możliwość przeobrażenia, a sam kontakt z nim wywoła pozytywną zmianę.
    Jak to możliwe? Koncentrując się na ciele, wyraźnie wyczujesz napięcia i wzburzenie pojawiające się, kiedy doświadczasz trudności. Czasami przejawia się to napiętymi mięśniami brzucha czy zaciśniętymi szczękami. Być może zauważysz, że płytko oddychasz, a nawet wstrzymujesz oddech. Twoje myśli galopują jak szalone. Zwykle identyfikujemy się z naszym bólem, przeobrażając rezultat chwilowych przyczyn i warunków w coś znacznie trwalszego, niż jest w rzeczywistości. Utożsamiamy się ze swoją opowieścią o problemie, a nie z tym, kim naprawdę jesteśmy. Reakcja na ową opowieść staje się naszym nawykiem. Teksty tradycji bon określają ten wzorzec mianem „karmicznego konceptualnego ciała bólu”. I choć nie jest ono z natury stałe, trwałe i niezmienne, ograniczone doświadczenie samego siebie staje się naszą tożsamością, znajomą sytuacją, w której tkwimy i w której spędzamy zdecydowanie zbyt dużą część życia.

Share: Facebook Google Twitter
Shortlink: http://boninfo.org/link/337417 sLink